Komentarze
a ja jednak zszedłbym nad brzeg i robił bez chabazi...
Do mnie tez ten najbardziej gada. Co do gałązek, ogólnie można je uznać za przeszkadzajki, ale moim zdaniem takie właśnie było założeniu autora - pokazać widok tak jaki jest, jaki widzi się go na przykład z drogi, szlaku czy właśnie z tego danego miejsca, w którym stał, więc rozumiem te gałązki, no może z wyjątkiem tych z prawej strony, a szczególnie tej, co włazi na temat zdjęcia ;).
Ten kadr jesienny leży mi najbardziej z tych trzech, które przedstawiłeś...Zastanawiam się dlaczego przedstawiłeś tak trzy podobne, a zarazem inne zdjęcia. Brak zdecydowania?:) Przeszkadzajki w postaci gałązek wychodzą tutaj ładnie z rogów kadru i dlatego nie są tak absorbujące jak na pozostałych ujęciach...Ogólnie podoba się:)

Zejście nad wode jest niebespieczne,dodatkowo miejsce to jest obok zapory,teren ogrodzony więc starałem się te gałęzie jakoś wkomponowac w kadr. Sarana; troche brak zdecydowania,ale i ciekawośc które ujęcie będzie lepiej przyjęte.Gdybym miał wybrac jedno wybrałbym to.Dzięki za zaiteresowanie.Pozdrawiam.